Felieton
Kotula jak Judd, czyli #MeToo po polsku
Kotula jak Judd, czyli #MeToo po polsku. "W duchu gratulowałam jej odwagi. Pani Poseł, pokazała Pani, że ma cojones!"

Artykuł premium
DołączW wywiadzie Katarzyna Kotula powiedziała, że nie chce być nazywana ofiarą trenera, więc tak jej nie nazwę. Nie powiem też, żebym czuła współczucie, bo mało kto lubi, gdy okazuje się mu współczucie.
Nie mam wątpliwości, że przestępcy seksualni bez względu na to, z jakiego środowiska się wywodzą, nie powinni czuć się bezkarni.
Posłanka Katarzyna Kotula może czuć satysfakcję. Wszystko wskazuje na to, że podobnie jak Ashley Judd może pokonać „seksualnego predatora”. Są takie tematy, które powinny łączyć ponad politycznymi podziałami, i to jest jeden z nich.
