Komu zależy na Polsce.Czy Zachód byłby zainteresowany Polską
Komu zależy na Polsce. "Czy Zachód byłby zainteresowany losem Polski, naszym zwycięstwem nad imperializmem rosyjskim?"

Dzisiaj podobnie rozmawiają z Putinem prezydent Francji i kanclerz Niemiec. Jałta trwa. Warto, by nasi rodzimi wrogowie zatrzymali się w swojej zaciętości w walce o władzę.
W kontekście ukazujących się ostatnio tytułów prasowych („Niemcom nie zależy na Ukrainie”, „Zachód nie jest zainteresowany zwycięstwem Ukrainy”, „Mieszkańcy Europy Zachodniej nie interesują się Ukrainą” itd.) Polacy w rozmowach często zadają pytanie: czy Unia Europejska, Niemcy, Francja byłyby zainteresowane losem Polski, gdyby agresor rosyjski napadł na nasze miasta, wioski, bombardował, niszczył i zabijał? Żeby odpowiedzieć sobie na to pytanie, powróćmy do niedawnej historii, która jest „nauczycielką życia, matką dziejów”.
Rok 1939, Polska ma podpisane pakty o nieagresji, traktaty z Zachodem i Rosją, wydawałoby się, że możemy liczyć na dotrzymanie zobowiązań zapisanych w poważnych międzynarodowych dokumentach. Mamy przecież przed oczami obrazy z kronik filmowych: ten entuzjazm pod ambasadą francuską w Warszawie we wrześniu 1939 r., wiwaty i wiara, że za chwilę Francja wywoła wojnę przeciwko Niemcom, a tu nic, tylko pozory. Przychodzi 17 września i Niemcy podają rękę bolszewickiej Rosji, dzieląc Polskę między siebie: niszczą, grabią, mordują. Polacy dalej walczą, nie poddają się. Okupacja i wojna to jedna wielka walka Polaków na wszystkich frontach świata: cała batalia włoska, francuska, Falaise, Breda, bitwa o Londyn, Tobruk, Monte Cassino – to tylko symbole, bo przecież ta walka trwa codziennie, wszędzie, wystarczy chociażby przeczytać dzieje cichociemnych, niezwykłe bohaterstwo.
