Kołatka, głupcze. "Prawda i fałsz jednocześnie"
Kołatka, głupcze. "Fikcyjny świat, gdzie wszystko może być prawdą i fałszem jednocześnie"

Jak z tym walczyć, gdy w grę wchodzą interesy tech-gigantów, których nikt tak naprawdę nie chce naruszyć? Chyba tylko przez edukację.
Jako człowieka od kilkunastu lat pracującego w mediach nic tak nie mnie denerwuje, jak widok portali informacyjnych, a konkretnie tekstów na tych portalach, gdzie w środku pojawiają się chamskie fake newsy, reklamy internetowe, mające zachęcić do kliknięcia. I nie chodzi mi o marketing, czyli koloryzowanie rzeczywistości, żeby konsument wybrał dany produkt, tylko ordynarne kłamstwo, np. przez użycie ostatnio modnej sztucznej inteligencji.
Mamy więc byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, który w wywiadzie chwali nowe rozwiązania finansowe, a jest to przerobione nagranie – politykowi wsadzono w usta słowa, których nigdy nie wypowiedział. Mamy już nie tylko polityków, lecz także aktorów i celebrytów, reklamujących coś, o czym najpewniej nawet nie mają pojęcia, ale oszuści bez oporów korzystają z ich wizerunków. Takie zabiegi rażą tym bardziej, gdy takie „reklamy” pojawiają się w miejscach, w których odbiorcy szukają informacji, a nie jej zdeformowanej formy. Jesteśmy przyzwyczajani do oszustwa i, niestety, nieświadomie oswajani z fałszem.
