Kłamstwo historyczne. "Ratowali obcych sobie ludzi"Kłamstwo historyczne. "Miałem okazję porozmawiać z 86-letnim Abrahamem Izaakiem Segalem, jednym z Żydów uratowanych przez Polaków w Markowej"

Ostatnio na łamach lewicowego tygodnika „Przegląd” Andrzej Romanowski powtórzył stare i dawno zdemaskowane kłamstwa na temat rzekomych wydarzeń, do których miało dojść w marcu 1944 r. w Markowej pod Łańcutem. Według niego po tym, jak Niemcy dokonali egzekucji na rodzinie Ulmów, mieszkańcy tej wsi sami wymordowali Żydów, których do tej pory ukrywali
Autor powtórzył więc kłamliwą narrację, którą w 2016 r. wprowadzili do obiegu publicznego Jan Grabowski i Dariusz Libionka. W swoim tekście w „Gazecie Wyborczej” pisali o 24 Żydach, których mieli zamordować Markowianie nazajutrz po tragicznej śmierci Ulmów.
Fałsz ich wywodów obnażył m.in. ówczesny wiceprezes IPN dr Mateusz Szpytma, który wykazał, że do wspomnianych mordów nigdy nie doszło. Co więcej, historyk, którego rodzina pochodzi z Markowej, zaprezentował udokumentowane przypadki 21 Żydów, którzy przeżyli do końca okupacji niemieckiej, ukrywani we wsi przez miejscowych chłopów. Jedyna relacja o rzekomych mordach mieszkańców na Żydach pochodzi od Jehudy Ehrlicha, ukrywanego przez Polaków w niedalekiej Sieteszy. Nie przebywał on jednak w ogóle w Markowej, nie może być więc traktowany jako wiarygodny świadek.
Miałem wówczas okazję porozmawiać z 86-letnim Abrahamem Izaakiem Segalem, jednym z Żydów uratowanych przez Polaków w Markowej. Opowiedział mi o czterech polskich rodzinach, które kolejno przychodziły mu na ratunek, mimo że groziła za to kara śmierci dla wszystkich domowników. Z najwyższym podziwem mówił o tym, że po egzekucji Ulmów nikt z Polaków ukrywających Żydów we wsi nie zrezygnował z niesienia im pomocy. On sam po wojnie wielokrotnie odwiedzał Markową, przywożąc tam swoje dzieci i wnuki. Dodał, że Muzeum im. Rodziny Ulmów, które powstało w tej miejscowości, uważa za wspaniałe dzieło, oddające historyczną sprawiedliwość wielu bohaterom, zarówno tym znanym z imienia i nazwiska, jak i bezimiennym.
