JAKUB MACIEJEWSKI. Ludobójstwo nowej generacjiJAKUB MACIEJEWSKI. Ludobójstwo nowej generacji. Chcą dosłownie wymazać państwo i naród z liczących się podmiotów Europy

Musimy sobie to uświadomić – rosyjskie imperium wykazało się tu czystym złem, z którym kompromis przyniesie po prostu kolejne zło i zbrodnie.
Gdy Rosjanie mordowali polskich oficerów w Katyniu, zrobili to tak, że wymykali się późniejszej definicji ludobójstwa. Dziś eksterminację znienawidzonego narodu udoskonalili – w mętnym prawie międzynarodowym umyka nowy wymiar rosyjskiej zbrodni.
Jak bardzo ucierpiał naród ukraiński po 24 lutego? Żeby zrozumieć, czym jest dramat naszego wschodniego sąsiada, należy poznać liczby i zrozumieć specyficzną metodę rosyjskiej wojny na wyczerpanie. Nawet to pierwsze jest trudne do osiągnięcia, bowiem – pomijając tajemnice wojskowe, które uniemożliwiają policzenie ofiar wojskowych po stronie Kijowa, to nawet liczba ludności na Ukrainie przed 24 lutego 2022 r. nie jest znana. Ostatni pełny spis powszechny został przeprowadzony w… 2001 r. Wykazał on, że w kraju żyje 48,5 mln mieszkańców, czyli o 3 mln (ok. 6 proc.) mniej niż w trakcie rozpadu Związku Sowieckiego. Spadek liczby ludności w państwach komunistycznych i postsowieckich to nic nadzwyczajnego, ale na Ukrainie spadła nawet liczba mieszkańców miast, co w XXI w. jest zjawiskiem skrajnie niepożądanym (2 mln ludzi mniej).
