Inwazja roślin. "Zagłuszają rośliny rodzime"Inwazja roślin. "Czasem nowe gatunki sprowadza się celowo, myśląc, że to dobry pomysł". Padną żywiące się nimi zwierzęta

To inna wojna. Przypadkowo zasiane w ogródku czy na ogrodzeniu krzewy mogą pozbawić nas przyjemności życia, choć są atrakcyjne i pochodzą z dalekich, ciepłych krajów. Dlaczego? Bo zabiją rośliny hodowane przez nas od wielu lat.
To nie żart. Zagraża nam inwazja roślin mogąca bezpowrotnie zmienić świat, w którym żyjemy.
Inwazyjność dotyczy wszystkich organizmów, nie tylko roślin. Tym razem skupię się na nich jako organizmach samożywnych, zdolnych do korzystania bezpośrednio z energii słonecznej i będących znakomitą formą zielonej, odnawialnej energii. Pięknie rosną, ale są zagrożeniem – z roku na rok coraz bardziej widocznym i zmierzającym ku zmianom zatrważającym oraz niezmiernie dotkliwym. W wariancie pesymistycznym, ale niewykluczonym – ku końcowi świata lub przynajmniej naszej cywilizacji. Bo cywilizacja nie przetrwa bez bioróżnorodności. A ona ginie, pochłaniana przez inwazje. To wojna inna niż ta, którą znamy.
