Ile jeszcze tragedii przed nami? "Władza okrada obywateli"
Ile jeszcze tragedii przed nami? "Władza okrada obywateli, zamyka opozycję i ściga wolne media"

Bezczelnie, w poczuciu bezkarności. Zdążyło już zapomnieć o tajemniczych zgonach w latach 90. XX w., czy grasującym później po kraju „seryjnym samobójcy”. Te czasy niestety wróciły.
Polityka znowu waży, i to nie jest dobra wiadomość. Wielu z nas, w tym również osoby interesujące się życiem publicznym, zdążyło już zapomnieć o tajemniczych zgonach w latach 90. XX w., poległych w Smoleńsku czy grasującym później po kraju „seryjnym samobójcy”. Te czasy (do niedawna mogło się nam tak wydawać) szczęśliwie minęły, a jednak z tego, co widzimy, wydaje się, że niestety wróciły. Nie w takim samym stopniu, bo w historii nigdy nic się nie powtarza identycznie, ale jednak czuć tę samą atmosferę prawdziwej grozy, dodatkowo posypanej dużą dozą bezczelności i poczucia bezkarności.
Tak jak traktujemy politykę, czyli jako pewien „spektakl”, tak dziś przybiera ona prawdziwie mroczne kształty. Dziś władza ściga przedstawicieli opozycji za wszystko i za nic, okrada obywateli ze środków, które w podatkach przeznaczyli na Prawo i Sprawiedliwość, a robi to prawem na oko, bo kwestię wypłaty środków największej partii opozycyjnej tak ocenił premier Donald Tusk. Z każdym dniem jednak poprzeczka jest zawieszana coraz wyżej, zamykane są kolejne osoby pod dętymi zarzutami, a kilka straciło już życie.
