Granica wolności słowa. "Celem jest poddanie świata Allahowi"Granica wolności słowa. „Wsadzicie sobie brytyjskie flagi w tyłek!”. O licznych zamachach dokonanych w imię Allaha oraz ścinaniu głów

ahmadardity-ramadan-5055663_1920.webp
FacebookTwitter
Artykuł premium
Dołącz

Oksfordzka debata o tym, czy Zachód słusznie podejrzliwie patrzy na islam, wywołała ogromne kontrowersje. Protestujący zablokowali wejście na salę, a dyskutanci broniący islamu określili go jako antidotum na bolączki Zachodu, jak „alkohol, prostytucja, narkotyki i lichwa”

W Oksfordzie, malowniczo położonym w dolinie Tamizy, zwanym „miastem rozmarzonych wież”, pod koniec czerwca br. wydarzył się prawdziwy brytyjski koszmar. W samym centrum miasta zderzyły się dwa obozy protestujących, a policjanci w żółtych kamizelkach desperacko walczyli o utrzymanie kruchego pokoju.

Jedni przybyli przed budynek mieszczący Oxford Union, studenckie stowarzyszenie dyskusyjne, by poprzeć Tommy'ego Robinsona, znanego prawicowego aktywistę, założyciela English Defence League. Drudzy, by próbować zagłuszyć, a nawet uniemożliwić jego wystąpienie.

Tego wieczoru debatowano bowiem, czy „Zachód ma prawo być nieufny wobec islamu?”. To zagadnienie kontrowersyjne i najwyraźniej niewygodne dla lewicowych protestujących, którzy wznosili okrzyki: „Nie dla rasistów!”, „Precz z faszystowskimi szumowinami!” oraz „Wsadzicie sobie brytyjskie flagi w tyłek!”. Propalestyńscy aktywiści szarpali się z dziennikarzami i pluli na tych, którzy kupili bilety na debatę i usiłowali wejść do budynku na końcu St Michael's Street. Robili to na tyle skutecznie, że ostatecznie sala została zapełniona w mniej niż jednej trzeciej. Zdjęcia przedstawiały ponury obraz pustych rzędów drewnianych ławek. Tymczasem uczestnicy debaty, jak były aktor Laurence Fox, lider partii Reclaim, potrzebowali pomocy ochroniarzy, by bezpiecznie na nią dotrzeć. Według „The Daily Telegraph” policyjna oprawa imprezy kosztowała brytyjskich podatników ponad 80 tys. funtów.

Cywilizacyjny dżihad

Nic więc dziwnego, że treść debaty nie odbiła się wówczas zbyt głośnym echem. Dopiero teraz, gdy nagrania z niej zostały opublikowane w sieci, stały się wiralem. A występy debatujących – trzech po każdej stronie – zostały rozebrane na czynniki pierwsze.

Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Źródło: Tygodnik Sieci, wydanie 2026/33
FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.