Gospodarka na zaciągniętym hamulcu. Tną wsparcie dla Polaków
Gospodarka na zaciągniętym hamulcu. "Odwołanie szefa GUS nic nie zmieniło"

Nominaci koalicji 13 grudnia z pewnością nie potrafią zarabiać. Wyniki spółek Skarbu Państwa? Orlen w dół, KGHM w dół, Poczta Polska w dół, PKP Cargo w dół, Polskie Linie Lotnicze LOT w dół.
Tych wyników nie da się już wyjaśnić „winą PiS”. I choć oczywiście Donald Tusk może odwołać kolejnego szefa Głównego Urzędu Statystycznego, ściąć mu głowę niczym posłańcowi przynoszącemu złe wieści, nie zmieni to dramatycznej sytuacji, w jakiej znajdzie się polska gospodarka na początku przyszłego roku. Dane za III kwartał wyraźnie pokazują – zaciskamy pasa, a marzenia o konkurencyjnej gospodarce zdolnej podjąć wyzwanie największych i najbogatszych pozostają na razie jedynie wizją poprzednich rządów. Rządów Prawa i Sprawiedliwości.
Raportując wstępne dane za III kwartał, GUS podał, że Produkt Krajowy Brutto wzrósł o 2,7 proc. rok do roku wobec 3,2 proc. w II kwartale 2024 r. Niewielki, hamujący wzrost gospodarczy opierał się, jak diagnozują analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego, na budowaniu zapasów w magazynach, a wzrost konsumpcji publicznej raptem o 0,8 pkt. i gospodarstw domowych o 0,2 pkt. wyraźnie spowolnił. Optymizmu trudno szukać w eksporcie, bo problemy naszych sąsiadów obniżyły bilans handlowy Polski. Konsumpcja? Po wrześniowym, zaskakującym wszystkich i wręcz tragicznym odczycie wskazującym, że przestaliśmy tak chętnie jak dotychczas wydawać pieniądze w sklepach i usługach, odbicie jest niewielkie. Więcej, dane wskazują, że możemy spodziewać się konsumpcyjnego hamowania w IV kwartale, i to mimo świąt, które co roku są przecież okazją do zakupów.
