Globalizacja czy stopniowa dominacja?Globalizacja czy stopniowa dominacja? "Europejski przemysł każdego dnia traci ok. 500 miejsc pracy"

Raport Związku Przedsiębiorców i Pracodawców oraz Ośrodka Studiów Wschodnich „Polska – Europa – Chiny: współpraca czy pułapka uzależnienia?” z lipca br. przedstawia analizę narastającej zależności gospodarczej Unii Europejskiej od Chin oraz jej konsekwencji dla bezpieczeństwa ekonomicznego, konkurencyjności przemysłu i strategicznej autonomii Europy.
Autorzy wskazują, że Europa weszła w okres „chińskiego szoku 2.0”. Pierwszy „chiński szok” dotyczył tanich towarów, tekstyliów, prostej elektroniki i innych dóbr o stosunkowo niskiej wartości dodanej. Obecna faza ekspansji ma odmienny charakter. W przeciwieństwie do pierwszej fali globalizacji, kiedy Chiny konkurowały głównie tanią siłą roboczą, obecnie rywalizują z Europą w najbardziej zaawansowanych sektorach gospodarki: motoryzacji, produkcji baterii, elektronice, farmacji, przemyśle maszynowym i technologiach związanych z transformacją energetyczną. Chiny przestały być jedynie „fabryką świata”, stając się globalnym centrum produkcji, innowacji i nowych technologii.
Podstawą tej przewagi jest konsekwentna polityka przemysłowa Pekinu. Państwo wspiera przedsiębiorstwa poprzez subsydia, preferencyjne finansowanie, rozwój klastrów przemysłowych oraz wieloletnie planowanie strategiczne. W 2023 r. wartość pomocy publicznej dla przemysłu wyniosła ok. 4,4 proc. PKB Chin, czyli blisko 800 mld dol. Chińskie przedsiębiorstwa otrzymują od trzech do ośmiu razy większą pomoc publiczną niż firmy działające w państwach OECD. Dzięki temu udział Chin w światowej wartości dodanej przemysłu wzrósł z niespełna 9 proc. w 2004 r. do ok. 28 proc. w 2024 r.
