Ekolęki, czyli zarabianie na strachu
Ekolęki, czyli zarabianie na strachu. Mędrcy postanowili, że zbudują dzieciom życie w cieniu łopat wiatraków i zagłady

Najmłodsze pokolenie wyrasta w atmosferze permanentnego strachu. Pomyślmy o ośmiolatku z Glasgow...
W ciągu 10 lat ludzkość wydała 3,8 bln dol. na energię odnawialną i walkę z globalnym ociepleniem. Jedyny widoczny efekt to nowe problemy psychiczne w młodym pokoleniu.
Ustawa wiatrakowa to jeden z polskich kamieni milowych z kupy, więc poprawka PiS do niej wywołała wielkie poruszenie. Zaproponowano w niej przesunięcie minimalnej odległości wiatraków od zabudowań mieszkalnych z 500 do 700 m. Zareagowało Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej, twierdząc, że przez to zmniejszy się nawet o 70 proc. ilość tak produkowanej energii. Z pomocą przyszedł Komitet Inżynierii Środowiska PAN. W raporcie „Elektrownie wiatrowe w środowisku człowieka” stwierdza, iż nie ma dowodów na to, że wiatraki szkodzą czy są uciążliwe.
