Dzikość i prostactwo. "Obrzydzić Kaczora i wygrać wybory"
Dzikość i prostactwo. "Jest tyle do zabrania! Wystarczy obrzydzić Kaczora i wygrać wybory"

Wprowadzenie do Sejmu tak wielu osób nitrasopodobnych czy jachiropodobnych winno u opozycji zapalić czerwoną lampkę ostrzegawczą.
Prostactwa nie brakuje po żadnej stronie politycznej, w żadnej grupie zawodowej czy społecznej.
Zacznę od krótkiego apelu językowego. Proszę, by w publicystycznej retoryce nie obrażać dzikich zwierząt i bydła. Stwierdzenie, że Ruscy zachowują się jak dzikie zwierzęta, jest o tyle niewłaściwe i wprowadzające w błąd, że dzikie zwierzęta nie zabijają bez powodu. Robią to np. w obronie potomstwa (a kto grozi rosyjskim dzieciom?), w obronie własnej (czy ktoś atakuje Ruskich?), w celu zdobycia pożywienia (czy Rosja głoduje?) lub obrony własnego terytorium (czy ktoś chciał okupować Rosję?). Zatem porównanie Rosjan i ich zwyrodniałych żołnierzy do dzikich zwierząt nie tylko jest przekłamaniem, ale też obraża zwierzęta i komplementuje żołdaków.
