Duszpasterz sprawy narodowej. "Lista księży typowanych do zgładzenia"Duszpasterz sprawy narodowej. "Jego głównym powołaniem była jednak obrona życia dzieci nienarodzonych"

Zawsze skromny, zawsze odważny i zawsze w sutannie. Tam, gdzie go potrzebowano, podróżował komunikacją miejską lub pieszo. Ks. Stanisław Małkowski zmarł w nocy 7 września 2026 r. w wieku 82 lat.
Przyszedł na świat 29 lipca 1944 r. w rodzinnym majątku w Woli Korytnickiej koło Węgrowa. Pochodził z rodziny ziemiańskiej, a zarazem inteligenckiej – jego ojciec Zdzisław był fizykiem w PAN, a matka Krystyna etnografem, córką przedwojennego polityka, senatora Władysława Malskiego. Dorastał jednak w stolicy, choć jego droga do kapłaństwa nie była prosta. Początkowo dwa lata spędził w nowicjacie u benedyktynów w Tyńcu, studiował filozofię, by ostatecznie ukończyć Wydział Socjologii UW, gdzie był uczniem prof. Adama Podgóreckiego. Jeszcze jako student wziął udział w marcowych strajkach w 1968 r. Ostatecznie wstąpił do seminarium, przyjmując w 1974 r. święcenia kapłańskie z rąk bp. Zbigniewa Kraszewskiego, który wywarł znaczący wpływ na jego postawę jako duchownego. Był m.in. kapelanem więziennym, księdzem wchodzącym w świat warszawskich „gitowców” i tzw. trudnej młodzieży. Dał się również poznać jako publicysta w opozycyjnym nurcie tamtych lat.
Jak podkreśla prof. Jan Żaryn, jego praca wpisywała się w model duszpasterstwa, którego tradycje sięgały powstania styczniowego, stawiającego za cel odnowę moralną człowieka zaangażowanego w służbę sprawie narodowej. Nie przypadkowo więc jego życiowa droga skrzyżowała się drogą bł. ks. Jerzego Popiełuszki, którego poznał jeszcze w seminarium. Do końca był zarówno jego przyjacielem, jak i współpracownikiem. Od 1982 r. wraz z nim w żoliborskim kościele św. Stanisława Kostki odprawiał msze w intencji ojczyzny, stając się jednym z kapelanów Solidarności.
