Droga nadziei. Rosja jest sojusznikiem Niemiec i FrancjiDroga nadziei. "Rosja jest cichym sojusznikiem Niemiec i Francji w antyamerykanizmie". Dobre czasy się skończyły

Ile czasu minie, ile krwi popłynie, zanim ukształtuje się nowy świat mocarstw? Niemiecki model bezpieczeństwa – proszę głośno powtórzyć sobie tę frazę!
Egzystencjalne dla Polski pytanie brzmi: czy europejski porządek będą kształtować – jak dotąd – tylko Amerykanie przy udziale Starej Europy, czy swoje do powiedzenia będzie miała Moskwa z Pekinem? Rosja jest cichym sojusznikiem Niemiec i Francji w antyamerykanizmie, a dla nas ten sojusz to śmiertelne zagrożenie.
Świat zmienia skórę. Narody, dotąd zabiegające wyłącznie o dobrobyt, teraz muszą zacząć się starać o bezpieczeństwo. Zachód jest zagrożony. Amerykanie podjęli ten wysiłek, czy na pewno zrobi to Stara Europa? Zachodnie areopagi nie rezygnują z utopii, które osłabiają gospodarkę i niszczą więzi międzyludzkie. Tłum nie jest w stanie się bronić, troszczą się o siebie tylko wspólnoty. Rewolucja obyczajowa dorzyna rodzinę, zielone ideologie zaciskają pętlę na przedsiębiorczości, ideologia globalizacji zdezindustrializowała zachodni świat. W USA nowe elity przestawiają dziejowe zwrotnice – znów okazuje się, że hasła o nieuchronności postępu, o determinującym ludzkość duchu historii są perswazyjnym bełkotem. Stany Zjednoczone wracają do patriotycznych korzeni, merkantylista nacjonalista Trump rozpoczął walkę z chińskim smokiem wyhodowanym przez neoliberalizm. Wystarczyło ćwierć dekady – chińskim komunistom decydującym nawet o detalach swojej „kapitalistycznej” gospodarki w głowie nie postała uczciwa konkurencja, Zachód znów sprzedał marksistom sznur, na którym ci będą chcieli go wieszać.
