„Dom pod Dwoma Orłami” – majestat historii
„Dom pod Dwoma Orłami” – majestat historii. "O tym, że żyjemy w miejscach naznaczonych różnymi momentami historii"

Dostajemy opowieść o jednym willowym budynku we Wrocławiu. Podczas wielkiej powodzi w 1997 r. współczesna dziewczyna Marianna, grana sugestywnie przez Sonię Mietielicę, zaczyna dwa równoległe dochodzenia.
Na serial Waldemara Krzystka „Dom pod Dwoma Orłami” TVP kazała nam czekać kilka lat. Jeśli powodem były wątpliwości polityczno-historyczne, to dziś moment jest nawet mniej sprzyjający niż kiedyś – w jednym z wątków oglądamy sceny z rzezi wołyńskiej, teraz kiedy jesteśmy mocno po stronie Ukrainy w konflikcie z Rosją. Ale zdaje się, że zwłoka wynikła bardziej z kontrowersji artystyczno-organizacyjnych. Dobrze jednak, że w końcu przełamano impas, bo trzeba to było pokazać – z wszystkimi kłopotliwymi momentami.
Piszę o serialu z perspektywy ósmego odcinka, przede mną dwa. Mniej więcej wiem już, co chciał Krzystek powiedzieć, chociaż obie główne tajemnice pozostają nadal nierozwikłane. Ba, nie mam pewności, czy zostaną rozwikłane w finale, czy każą nam czekać na kolejny sezon.
