Dlaczego rządzący kłamią? "Toczy się walka o nasze granice"
Dlaczego rządzący kłamią? "Toczy się walka o nasze granice, naszą własność, tożsamość". Ich sponsorzy są z Niemiec i Rosji

„Nasz człowiek w Warszawie” – pisano o nim w moskiewskiej prasie. W Berlinie wepchnięto go na drabinę europejskiej kariery, by wykonywał specjalne zadania. Przepraszam, tu bieżąca wrzutka…
Kłamią, bo muszą. Bez kłamstwa nie istnieją. Naiwnością jest zarzucanie im, że przecież zapowiadali to czy owo, 100 konkretów, 1000 bzdetów, deregulację(!) repolonizację(!). A nie dotrzymali obietnic! „Jak tak można!?” – woła na wiecu oburzona kobieta! Otóż z ich strony inaczej nie można! Muszą kłamać, bo według ich mentalności prawda w ogóle nie istnieje. Istnieją wymagania sponsorów i „prawda etapu”, jak mawiano w prelu vel prylu. Ich sponsorzy zawsze pochodzą z Rosji albo z Niemiec.
Jakieś trzy wieki temu owe państwa zrozumiały, że w sąsiedztwie niepodległej Rzeczypospolitej tracą na znaczeniu, że zawsze będą musiały składać hołdy polskim królom. A to pruski, a to ruski. Żeby nie hołdować wiecznie naszym królom, musieli podbić królestwo.
