Dezerterzy sprzymierzeńcy. "Nawiązywali kontakt przed PW"
Dezerterzy sprzymierzeńcy. "Często nawiązywali kontakt z warszawską konspiracją jeszcze przed PW"

Choć nie mówili wiele, bo często dzieliły ich bariery językowe, to pod twardą, żołnierską skorupą nosili rozdarte serce, osobiste tragedie i wspomnienie bliskich.
Losy żołnierzy niemieckich i węgierskich, którzy przyłączyli się do powstania warszawskiego, były żywym wyrazem sprzeciwu wobec machiny totalitaryzmu i piekła wojny oraz przykładem pogmatwania losów i pojęć.
Podczas badań nad cudzoziemcami w szeregach powstania warszawskiego (PW) określiłem liczbę powstańców obcokrajowców na mniej więcej 300 osób reprezentujących ponad 20 narodowości (co opublikowałem kilka lat temu). Dalsze badania pozwolą zapewne uszczegółowić te dane. Jest bardzo trudno stwierdzić, jaki w tej grupie procent stanowili dezerterzy, ponieważ grupa żołnierzy, która porzuciła siły pacyfikujące i przyłączyła się do Polaków, nie była jednolita narodowościowo, różne były jej motywy, możliwości i zakres działania.
