Delegalizacyjne zapędy polityków za OdrąDelegalizacyjne zapędy. "Coraz więcej polityków za Odrą zastanawia się nad delegalizacją AfD"

Problem AfD oraz pojawienie się kolejnych formacji antysystemowych, takich jak ugrupowanie Sahry Wagenknecht czy byłego szefa kontrwywiadu Hansa-Georga Maaßena skłoniło szefa instytutu badań opinii publicznej Forsa do stwierdzenia, że w Niemczech „panują warunki jak w Republice Weimarskiej”.
Jesienią mieszkańcy Brandenburgii, Turyngii i Saksonii wybiorą nowe parlamenty.
Liderem sondaży w tych landach niezmiennie pozostaje Alternatywa dla Niemiec (AfD), która w Saksonii może liczyć na 36 proc. głosów, w Brandenburgii na 29,8 proc., a w Turyngii na 33,3 proc. Dla elit za Odrą jest to na tyle niepokojące, że coraz więcej polityków zastanawia się nad delegalizacją AfD. A także nad „zabezpieczeniem” Trybunału Konstytucyjnego przed „wpływami” tej partii. Powołują się przy tym na przykład Polski.
