Czy Polska pokłoni się świrom? Chcą nam odebrać prezydenta
Czy Polska pokłoni się świrom? "Polska miała być kolonią, demograficznym zagłębiem obrzydliwie bogatej Europy"

Chcą spróbować odebrać prezydenta. Czy samo postawienie takiej alternatywy nie czyni rządzących zdrajcami stanu? Polska miała być kolonią, demograficznym zagłębiem starej i obrzydliwie bogatej Europy. Państwa prawa nie ma już dawno, premier Tusk i jego podwładni nie respektują niewygodnych dla siebie decyzji.
W Polsce kończy się chrześcijaństwo. Na całym Zachodzie epokowa zamiana: wiary na wierzenia. Wiary w Boga i, co o wiele ważniejsze, wiary Bogu, czyli zaufania Mu. Zaufanie Osobie troszczącej się o mnie, wiara w Bożą opiekę, zostało zamienione na bezosobowe wierzenia. Stąd lęk dzisiejszego świata.
Trump wywoła globalną wojnę”, „Rząd Tuska szykuje zamach stanu”. Jak widać po tytułach, sezon ogórkowy w pełni.
A w kraju 10 mln uzależnionych ludzi. Uzależnionych od noradrenaliny i kortyzolu, szczucia, kłamstwa. Umysł ujarzmiony, zniewolone emocje, pomieszane uczucia. Mamy przynajmniej 10 mln ludzi skłonnych uwierzyć, że Polska stała się jedynym w historii demokracji krajem, w którym kiepowana, wsadzana do aresztów wydobywczych, bezprawnie okradziona z dotacji wyborczych przez rządzących opozycja może sfałszować wybory.
