Czy nadal „co pozostaje, ustanawiają poeci”?Czy nadal „co pozostaje, ustanawiają poeci”? "Poeta jako ten, który ustanawia - powołuje do istnienia sens"

„Wyregulowana” AI pewnie mogłaby odgrywać rolę instytucjonalnego filaru – pomagać w diagnozowaniu kryzysów, stabilizować przepływy informacji, wspierać rozsądną debatę publiczną.
To algorytmy sortują, hierarchizują i w praktyce rozstrzygają, co w kulturowym obiegu w ogóle jest zauważalne, a co jedynie przemyka.
Słowa zawarte w cudzysłowie napisał jeden z wielkich: tak, to Friedrich Hölderlin. Znajdujemy je w wierszu „Wspomnienie” z ok. 1800 r. – w wierszu o tym, co pozostaje, gdy historia szaleje.
I nie popadajcie teraz w styl szkolny, który by rzecz sprowadził do romantycznej nostalgii za antykiem. Idzie o coś głębszego. Hölderlin tworzył w epoce napoleońskiej, która obfitowała w „zadymy” – w ruinę starych porządków, w chaos, w poczucie, że instytucje nie dają oparcia. Jego „dekret” o tym, co może zadekretować poezja, stał się hasłem wskazującym na siłę sztuki w obliczu rozpadu.
Poeta jako ten, który ustanawia – nie opisuje, nie dekoruje, lecz powołuje do istnienia sens, którego nie wytworzy żadna administracja.…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
