Czuję się sztucznie. Mamy sztuczny rząd, sztuczny parlament
Czuję się sztucznie. Niekompetencja, wyjątkowa nikczemność, szkodliwość dla Polski i hołd lenny Tuska dla Niemiec

Rząd - im nikczemniejszy, tym bardziej nadaje się do władzy.
Na blogu prof. Śliwerskiego znalazłem taki oto cytat: „Najbardziej boję się ludzi małych, niezdolnych, nieutalentowanych. Sądzę, że każdy może mieć swoje miejsce, że może się spełnić w swoim życiu. Otóż ja najbardziej się boję tych, którzy nie mając predestynacji, zajmują stanowiska, do których nie są powołani. Bo w tych ludziach małych rodzi się właśnie nikczemność. Jak mówi Gombrowicz: »Czuję się sztucznie, bo sytuacja jest sztuczna«. Otóż, tego boję się najbardziej – niekompetencji…”. Autorem tych słów jest Gustaw Holoubek, wielki aktor i intelektualista.
Cytat pasuje jak ulał do ogromnej części naszej klasy politycznej, a właściwie najbardziej do naszego rządu. Bo w rzeczy samej mamy w gabinecie i całej politycznej wierchuszce (nie zapominając o parlamencie) mnóstwo ludzi, których słowa Holoubka charakteryzują. Nie brakuje nam beztalenci, ludzi intelektualnie i moralnie małych oraz nikczemnych. Czasami mam wrażenie, że pochodzą z selekcji negatywnej: im nikczemniejszy, tym bardziej nadaje się do władzy. Barbara Nowacka czy Witold Zembaczyński pasują do słów wielkiego aktora jak jeden do jednego. Są zarówno niekompetentni, jak i nikczemni. A to wszak tylko przykłady pierwsze z brzegu.
