Cyrk Hołowni. "Wykorzystać młodych do swojej polityki"
Cyrk Hołowni. "Ogłupić, okłamać, wykorzystać młodych do swojej polityki to klasyczna pajdokracja"

Koncepcja walki politycznej z PiS za pomocą ulicy i zagranicy okazała się niestety skuteczna.
Wobec osoby, która coś zaniedbała, o czymś zapomniała, nie przygotowała się należycie (do pracy, nauki itp.), po prostu nawaliła – mówiło się: „niestety, kolego, nie odrobiłeś pracy domowej”. To przykład często używanego w języku polskim związku frazeologicznego, gdy krótkimi słowami opisujemy pewne zjawisko bez wchodzenia w szczegóły.
Pierwszą decyzją nowej minister edukacji Barbary Nowackiej było zniesienie nakładania na uczniów obowiązku odrabiania prac domowych. To postulat samego Donalda Tuska z czasów ostatniej kampanii wyborczej, usilnie starającego się przypodobać młodym. Zatem młodzi mają się mniej uczyć, czyli mają być głupsi od choćby takiego wicepremiera, ministra cyfryzacji, dr. nauk humanistycznych (sic!) Krzysztofa Gawkowskiego, którego zdaniem prezydent Andrzej Duda zachowuje się „jak Judasz, który umywa ręce”. Starsi Polacy, sprzed rządów Tuska, nie dogadają się już z wychowankami Nowackiej. Nie będą wiedzieć, co znaczy „nie odrobił pan lekcji”, nie będą znali „filozofii Kalego” o tym, co jest dobre, a co złe, bo lewactwo w ramach poprawności politycznej wyeliminowało ten fragment wiedzy z lektur szkolnych. Szkodliwa działalność minister Nowackiej dopiero się rozkręca. Jeszcze nie raz szeroko otworzymy oczy ze zdumienia. Na razie jeździ po szkołach, napawając się władzą i czarując młodych swoją nowoczesnością.
