Chwała i niesława. O czym myślą Kaczyński i Tusk?
Chwała i niesława. O czym myślą Kaczyński i Tusk?

Zdrada, sukcesja i władza. Tuskowi wyczerpała się metoda „dobrego gospodarza”, objeżdżającego kraj jak Władimir Putin w Rosji, wyczerpał się też „gniew dobrego cara”. Jaką maskę przybierze w przyszłości?
O czym myślą Jarosław Kaczyński i Donald Tusk?
Zaglądanie politykom do głów jest ryzykowne, ale nawet nie trzeba tego robić, żeby zrekonstruować to, o czym myślą, a co ma wpływ na losy milionów ludzi. Analiza najważniejszych problemów politycznych liderów nie jest tym, czego medycy dowiadują się z pomocą rezonansu magnetycznego czy tomografii, ale nie jest też żadną czarną magią. I absolutnie nie powinna być zlewozmywakową psychoanalizą, którą ku uciesze zainteresowanych przeprowadzają różni komentatorzy czy przedstawiciele nauk społecznych. Tym bardziej jeśli śledzi się ich działania od kilku dekad. O czym pod koniec 2024 r. mogą myśleć liderzy największych polskich partii, czyli Jarosław Kaczyński i Donald Tusk? Szczególnie interesujące jest to, czy dla czołowych polskich polityków sprawowanie władzy jest większym problemem niż bycie w opozycji i z czym się trzeba wówczas konfrontować. Parafrazując Jarosława Iwaszkiewicza, można powiedzieć, że w myśleniu politycznych liderów chwała walczy z niesławą, a w dodatku ta pierwsza jedzie na bardzo pstrym koniu.
