Chiński szantaż. Niemcy muszą przesyłać do Chin poufne dane
Chiński szantaż. "Kontrolują 70 proc. światowych zasobów surowców". Firmy niemieckie muszą przesyłać do Chin poufne dane

Chiny postanowiły wykorzystać swoją przewagę i zdestabilizować zachodnie gospodarki ograniczając eksport poszukiwanych minerałów. Firmy niemieckie muszą przesyłać do Chin poufne dane, aby uzyskać sześciomiesięczną licencję na import metali ziem rzadkich. to może to pomóc Pekinowi w zidentyfikowaniu słabych punktów Niemiec oraz zdestabilizować nie tylko ich gospodarkę, lecz także cały europejski łańcuch dostaw, co stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa kontynentu.
Niemcy przekazują Chinom poufne dane na temat swojej gospodarki, byleby tylko zachować dostęp do metali ziem rzadkich – alarmuje agencja Bloomberg. To skutek nadmiernego uzależnienia od chińskich surowców, bez których niemiecki przemysł nie może już funkcjonować.
Do rodziny metali rzadkich należy 17 pierwiastków o niekiedy bardzo dziwnie brzmiących nazwach: skand, itr, lantan, cer, prazeodym, neodym, samar, europ, gadolin, terb, dysproz, holm, erb, tul, iterb, lutet i promet. Ich doskonałe właściwości przewodzenia prądu zostały wykorzystane w silnikach elektrycznych, a potem w półprzewodnikach, co stało się motorem rewolucji cyfrowej. Metale rzadkie są niezastąpione w przemyśle optycznym, chemicznym, a przede wszystkim w tzw. zielonej transformacji. Można je znaleźć w każdym samochodzie elektrycznym, turbinach wiatrowych i panelach fotowoltaicznych. Nic więc dziwnego, że bez nich Zachód nie może myśleć o jakiejkolwiek przewadze technologicznej, gospodarczej czy militarnej. Problem w tym, że ich dostępność zależy dziś w dużej mierze od dobrej woli Pekinu, który w 2024 r. kontrolował prawie 70 proc. światowych zasobów tych surowców.
