Ceuta: migracja w cieniu odmiennych kulturCeuta: migracja w cieniu odmiennych kultur. "Jak szybko lokalny kryzys może się przerodzić w problem europejski – migranci"

Nicolas Pouvreau-Monti, dyrektor Obserwatorium ds. Imigracji i Demografii, w analizie opublikowanej na łamach „Le Figaro” przekonuje, że Ceuta nie jest lokalnym incydentem, lecz zapowiedzią zjawisk, które w najbliższych latach mogą dotyczyć całej Europy
Przekroczenie granicy przez ok. 60 tys. osób w ciągu jednego dnia pokazało, jak szybko lokalny kryzys może się przerodzić w problem europejski – migranci, którzy przedostaną się na terytorium Hiszpanii, uzyskują możliwość dalszego przemieszczania się po strefie Schengen.
Wydarzenia w Ceucie po raz pierwszy zostały określone mianem inwazji i początkowo wywołały krytykę polityki hiszpańskiego rządu, który swoimi działaniami w istocie zachęcił cudzoziemców do forsowania granicy. Program legalizacji pobytu nielegalnych migrantów przygotowany przez rząd Pedra Sáncheza został odebrany jako sygnał, że nielegalne przedostanie się do Hiszpanii ostatecznie może się zakończyć uzyskaniem prawa pobytu.
Skala tych wydarzeń i rosnąca liczebność muzułmańskich społeczności w Europie rodzi pytanie o przemiany społeczne, które nastąpią w wyniku procesu zastępowania starzejących się rodowitych Europejczyków o chrześcijańskich korzeniach przez odległe kulturowo, nieasymilujące się grupy. Znaczna część migracji do Europy pochodzi z państw muzułmańskich, w których normy prawne fundamentalnie różnią się od europejskich standardów. Duża część migrantów kwestionuje europejskie normy kulturowe, a zdaniem socjologów, jeśli odsetek przedstawicieli wspomnianych grup przekroczy w społeczeństwie 5 proc., nastąpią nieodwracalne zmiany.
Warto zwrócić uwagę na porządek prawny i zwyczaje, które odzwierciedlają mentalność znacznej części nachodźców. Poniżej przybliżono jeden z najbardziej newralgicznych obszarów tych różnic: pozycję kobiety w klasycznym prawie islamskim. W Afganistanie dopuszczalne są małżeństwa z dziewczynkami. Podobne regulacje obowiązują w Iraku (9 lat), Sudanie (10 lat) czy Tanzanii (12 lat) oraz w Czadzie, Nigrze, Republice Środkowoafrykańskiej i Mali. W Somalii nie istnieje dolna granica wieku wydawania za mąż. Część państw islamskich ogranicza poligamię, ale tylko Tunezja zakazuje jej wprost. Warto zauważyć, że w wielu krajach Afryki Zachodniej i Subsaharyjskiej, z których wywodzą się migranci, poligamia to głęboko zakorzeniona tradycja, także niezwiązana z islamem. Ok. 36 proc. mieszkańców Burkina Faso i ok. 34 proc. mieszkańców Mali żyje w wielożennych gospodarstwach domowych. Znaczna część społeczeństw Gambii, Nigru, Nigerii, Gwinei i Gwinei Bissau funkcjonuje w związkach poligamicznych. Warto zauważyć, że według danych Frontexu obywatele Mali, Gwinei, Nigerii i Gambii stanowią 15–20 proc. migrantów przybywających do Europy.
W islamie kobieta zawiera małżeństwo przy udziale opiekuna, a mężczyzna – samodzielnie. Muzułmanin może poślubić chrześcijankę lub żydówkę, muzułmanka – wyłącznie muzułmanina. Część klasycznych opracowań ograniczała prawo żony do opuszczania domu bez zgody męża. Mężczyzna dysponuje prawem jednostronnego rozwodu, niewymagającego wykazania winy żony. Kobieta nie ma analogicznego uprawnienia. Może uzyskać rozwód za zgodą męża, często ze zwrotem posagu lub sądowo udowadniając przemoc, porzucenie, brak utrzymania czy zaginięcie męża.
Syn zwykle otrzymuje udział w majątku równy udziałowi dwóch córek. W sprawach majątkowych świadectwo dwóch kobiet odpowiada zeznaniu jednego mężczyzny. Jedynie w sprawach znanych głównie kobietom (poród, karmienie) ich samodzielne zeznania były wystarczające.
W 29 krajach Afryki, Bliskiego Wschodu oraz Azji żyje ponad 125 mln kobiet poddanych tradycyjnemu okaleczeniu (FGM, FGC). Najwyższy odsetek poddanych tej praktyce występuje w Somalii (ok. 98 proc.), Gwinei, Dżibuti oraz Egipcie. Wedle statystyk w Europie ten makabryczny proceder aktualnie dotyczy 600 tys. kobiet i dziewcząt.
