Felieton
Bitwa pod arkadami. "Chodzi o zdjęcia. To znaczy jedno"
Bitwa pod arkadami. "Chodzi o zdjęcia. To znaczy jedno. Ale potwornie ważne. Dla mnie. Osobiście i opozycyjnie"

Artykuł premium
DołączBardzo będę zobowiązany. A, jakby nie było, to może chociaż z kimś podobnym? To znaczy, nie do pana prezydenta, tylko do mnie. Dokładnie, taki rudawy, dumny wzrok…
– Halo, Łajthałs?
– Słucham?
