Kraj
Bez cudów. Na finiszu kampanii nerwy i frustracja
Bez cudów. "Na finiszu kampanii wyborczej ujawniają się przede wszystkim nerwy i frustracja"

Artykuł premium
DołączDoświadczenia kilku ostatnich wyborów dowodzą, że podstawowe znaczenie mają argumenty zdroworozsądkowe oraz rachunek zysków i strat w najbardziej wymiernej postaci.
Na ostatniej prostej kampanii wyborczej niewiele się zmienia, a mimo to opozycja liczy na to, że zmieni się wszystko.
Im bliżej 15 października 2023 r., czyli daty wyborów parlamentarnych w Polsce, tym po stronie opozycji większe oczekiwanie, że zdarzy się cud albo coś, co wywróci do góry nogami układ sił odzwierciedlony w sondażach. Jest to o tyle irracjonalne, że w ostatnich kilku wyborach akurat na ostatniej prostej bardzo niewiele się zmieniało. Tym razem ma być wyjątek. Z kolei rządzący liczą na to, że żadnego wyjątku nie będzie.
