Kultura
Belcia pogubiona, czyli „Hotel ZNP”
Belcia pogubiona, czyli „Hotel ZNP”. "Sztuka ma być oskarżeniem tradycyjnej rodziny"

Artykuł premium
DołączNajbrzydszy hotel w Warszawie, przedstawiony tu jako miejsce schadzek.
„Hotel ZNP” to spektakl Teatru Telewizji, przeniesiony z łódzkiego Teatru Nowego. Chwilami jego standardowo nowoczesna forma mnie nużyła, chwilami coś w nim przykuwało moją uwagę.
To adaptacja powieści Izabeli Tadry sprzed dwóch lat. Chodzi o najbrzydszy hotel w Warszawie, przedstawiony tu jako miejsce schadzek. Na scenę przenieśli ten tekst Małgorzata Maciejewska (scenariusz) i Kuba Kowalski (reżyser). Wolę, jak ten ostatni zajmuje się nowymi tekstami, a nie klasyką, bo to jego estetyka.
