Babilon BNDBabilon BND

Śledczy oskarżają byłego szefa Federalnej Służby Wywiadowczej Augusta Hanninga o szpiegostwo i zdradę stanu. Skandal wybuchł w momencie, w którym Bundestag debatuje nad przyznaniem BND większych uprawnień.
Jest wtorek, 6 października, godzina 8.58. Zamaskowani funkcjonariusze Federalnego Urzędu Kryminalnego wyprowadzają starszego mężczyznę z jego domu w gminie Nordwalde niedaleko Münster w Nadrenii Północnej-Westfalii. Dom jest niepozorny. Czerwona cegła, zadbany ogród. W okolicy takich domów jest wiele. Mężczyzna także wygląda niepozornie: siwe włosy zaczesane na bok, biała koszula. Wyprostowany, bez kajdanek, wsiada do czarnego policyjnego minibusa.
Jego zatrzymanie wywołało w Niemczech szok. Bo August Hanning, tak się nazywa, był jedną z najważniejszych osób w niemieckim aparacie bezpieczeństwa. 80-latek piastował stanowiska w Urzędzie Kanclerskim, Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, a przede wszystkim był szefem BND w latach 1998–2005. Przez ostatnie pięć miesięcy prokuratura federalna prowadziła przeciwko niemu śledztwo i gromadziła obciążające go materiały.
