Ameryka wraca do Europy. "Mieliśmy żyć w epoce racjonalnej"Ameryka wraca do Europy. "Mieliśmy żyć w epoce racjonalnej, w której wszelkie problemy rozwiązać można drogą porozumienia"

Dziś Niemcy są osłabione, gdyż dla wszystkich stało się jasne, że to ich polityka utorowała drogę rosyjskiemu neoimperializmowi.
Dzień 24 lutego obudził nas ze snu o końcu historii. Mieszkańcy Europy musieli wracać z Wenus. Okazało się, że klasyczna wojna może wybuchnąć na ich kontynencie. A wydawała się ona na tyle nierealna, że ich przedstawiciele: prezydent Francji i kanclerz Niemiec, chyba ciągle wierzą, że jest pomyłką, o czym chcą przekonać Putina, natrętnie do niego wydzwaniając.
Mieliśmy przecież żyć w epoce racjonalnej, w której wszelkie problemy rozwiązać można drogą porozumienia, a ludzie zawsze potrafią się ze sobą pogodzić, bo są przecież braćmi. O tym, jak bardzo retoryka ta, którą jednak poważnie traktuje większość społeczeństw europejskich, podszyta jest realną przemocą, mogliśmy i możemy przekonać się, konfrontując się z bezwzględną i nieliczącą się z niczym presją na Polskę, która w imię narzucenia nam „praworządności” łamie wszelkie normy prawne. Próba podporządkowania naszego kraju dominującym ośrodkom w Europie, głównie Niemcom, nie odbywała się jednak metodą militarną, co stanowi zasadniczą różnicę.
