ALEKSANDRA RYBIŃSKA. Zielony (nie)ład
ALEKSANDRA RYBIŃSKA. Zielony (nie)ład. Batalia o przyrodę w UE dopiero rozpoczęła się

Czuć rosnące zmęczenie zielonym ładem.
Komisja Europejska uważa, że produktywność rolnictwa może zapewnić tylko przyroda. Dlatego forsuje rozporządzenie dotyczące odbudowy obszarów przyrodniczych. Wbrew krytyce, która staje się coraz głośniejsza. Nie tylko w Polsce.
Znaki protestu widać było wszędzie – na polach uprawnych, polderach, poboczach dróg. A między Uithoorn i Leimuiden na południowy zachód od Amsterdamu holenderska flaga wciąż powiewa samotnie na rogu pastwiska. Tyle że wisi do góry nogami: niebiesko-biało-czerwona. Na morzu był to kiedyś sygnał SOS – teraz rolnicy używają go, by wołać o pomoc. Tysiące z nich protestuje od lat przeciwko planom rządu, by zredukować emisję tlenku azotu do 2030 r. o co najmniej połowę, co wiązałoby się m.in. z radykalnym zmniejszeniem pogłowia zwierząt hodowlanych. Miałoby to poprawić jakość powietrza, wody i gleby i pozwolić rolnictwu spełnić normy UE.
