Kultura
Adamski poleca. Takiego kina wojennego nam trzeba
Adamski poleca. Takiego kina wojennego nam trzeba oraz mafioso wśród kowbojów

Artykuł premium
DołączSerial ma sporo niewymuszonego humoru, w który Stallone świetnie się odnalazł.
Takiego kina wojennego nam trzeba
Srebrne Lwy na ostatnim festiwalu w Gdyni dla „Filipa” były zaskoczeniem. Bardzo pozytywnym zaskoczeniem.
Nadal uważam, że brak jakiejkolwiek (sic!) nagrody dla „Io” maestro Jerzego Skolimowskiego jest kuriozum (w końcu co tam jakieś nagrody w Cannes i nominacja do Oscara, nieprawdaż?), ale festiwal w Gdyni przyzwyczaił nas przez lata do różnych zdumiewających zdarzeń. Niemniej „Filip” Michała Kwiecińskiego na swoje nagrody zasługiwał, bo ten film jest przykładem na to, jak powinniśmy robić kino historyczne, którego seans nie wyciskałby z widza zdania: „Ech, znów zmarnowana szansa”.
