85 lat przeleciało przez ciało! Publiczność, żona i rodzina
85 lat przeleciało przez ciało! Liczę na publiczność, bo to ona, wraz z żoną i rodziną, najbardziej trzyma mnie przy życiu!

Ponieważ wielokrotnie śpiewano mi „Sto lat”, postanowiłem sprostać tej prognozie, by nie zawieść przyjaciół i sympatyków.
Nagrabiłem sobie, to mam. Czego tak sobie nagrabiłem? Lat, moi drodzy, 85 lat!
Kiedy się rodziłem w kwietniu 1937 r., było nas, ludzi, na tym bożym świecie circa about 2 mld. Piszę te słowa jako jeden z 8 mld osobników naszego gatunku. Po prawdzie niełatwo ocenić, czy wszystkie istoty człekokształtne należą do tego samego gatunku. Np. sąsiedzi nasi od wschodu i zachodu pochodzą od homo „non sapiens” ze swoją wściekłą agresją w genach, wiecznym stresem i destrukcyjnym metabolizmem. To oni mieli przemożny wpływ na moje tragiczne dzieciństwo i młodość. Rozjeżdżali wtedy Polskę czołgami i bombardowali ideologiami. Jak to ująłem w piosence: „Szkopy i kacapy – dzieciństwa koszmary”.
