Polska była pierwsza. Pierwsza przyszła Ukrainie z pomocą po rosyjskiej agresji. Przyjęliśmy miliony uchodźców, przekazaliśmy sprzęt wojskowy, zapewniliśmy wsparcie humanitarne, polityczne i logistyczne. Od początku byliśmy najważniejszym zapleczem walczącej Ukrainy.
Dziś trwa wyścig o odbudowę naszego wschodniego sąsiada. W Polsce organizowane są konferencje – jak ta w Gdańsku – spotkania biznesowe i fora gospodarcze. Tylko jaka jest w tym wszystkim rola Polski?
Mam wrażenie, że Polska stawia namiot, przygotowuje stół, zaprasza gości i organizuje całą debatę o odbudowie Ukrainy, po czym sama odsuwa się na bok i patrzy, jak inni dzielą między sobą przyszłe miliardowe kontrakty. Gdy mer Lwowa podpisuje kolejne umowy dotyczące inwestycji i odbudowy miasta, wśród partnerów pojawiają się firmy z Niemiec, Francji czy państw bałtyckich. Polskich przedsiębiorstw praktycznie nie ma.…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/763582-polska-pomoc-bez-dywidendy-o-przyszlosci-ukrainy
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.