Penélope Cruz i Pierre Niney – każde na skalę swojej postaci – pokazują meandry współczesnego wsparcia psychologicznego i uzależnienia od jego różnych form. „Zaproszenie” to koncert na czworo aktorów, w tym gwiazdę. „Guru” – gra na jedną postać.
Hiszpanka Penélope Cruz przywołuje ikoniczny styl włoskich gwiazd kina lat 50. Sophia Loren, Gina Lolobrigida… i teraz ona, kontynuatorka postaci zmysłowych, ognistych i zarazem ikonicznych, świadomych swojej władzy, nie tylko nad mężczyznami.
W wersji blond
W kameralnym „Zaproszeniu” czworo świetnych aktorów pokazuje różne style grania, budowania postaci i relacji. Bohaterka Cruz wydaje się najbardziej opanowana, nie narusza mimiką twarzy wyrazistego makijażu, ale jej całe ciało i mikrogesty pokazują, ile temperamentu, a także skrywanych frustracji, kipi wewnątrz. Południowej natury nie zmieni blond fryzura i wytrenowana na niejednym filmowym pacjencie, uważna, chłodna kalkulacja tej terapeutki od psyche i ciała.…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/763565-podwojne-zaproszenie-to-czego-chcesz-jest-tym-kim-jestes
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.