Relacje Donalda Trumpa i Giorgii Meloni były niezwykle solidne, dopóki na drodze nie stanęła wojna z Iranem. Teraz z Waszyngtonu do Rzymu płyną już tylko obelgi.
Relacje Donalda Trumpa i Giorgii Meloni długo układały się znakomicie. W październiku, podczas szczytu w sprawie Strefy Gazy, prezydent USA nazwał włoską premier „piękną, młodą kobietą”. W styczniu ona mu się odwdzięczyła, sugerując, że zasługuje na Pokojową Nagrodę Nobla. Była jedynym europejskim przywódcą obecnym na jego drugiej inauguracji. On zaś promował jej autobiografię „Jestem Giorgia” na platformie społecznościowej Truth Social. Przy okazji nazwał ją „wielką liderką”, mądrą i odważną, która „zawsze stara się pomóc”.
Ona jest inspiracją dla wszystkich
– podkreślił.
Teraz jednak z Waszyngtonu do Rzymu zamiast pochlebstw…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/763561-koniec-politycznego-romansu-nie-chce-by-byla-moja-fanka
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.