W wizji Wołodymyra Zełenskiego, w której to Ukraina jest liderem Europy Środkowo-Wschodniej, nie ma miejsca dla silnej Polski. Dlatego nasz kraj jest dziś marginalizowany i lekceważony. Pozostaje to zresztą zgodne z rolą, jaką dla Polski przewidzieli Niemcy – państwa drugorzędnego i pozbawionego ambicji.
Początek zeszłego tygodnia upłynął na żenującym oczekiwaniu na decyzję Zełenskiego: czy przyjedzie do Polski na konferencję w sprawie odbudowy Ukrainy, czy też nie? Najbardziej nerwowa atmosfera panowała wewnątrz rządu. Donald Tusk włożył naprawdę wiele wysiłku w zorganizowanie w rodzinnym Gdańsku konferencji międzynarodowej, która miała pokazać jego sprawczość i otworzyć oczy niedowiarkom. Chciał w ten sposób udowodnić, że odgrywa wielką rolę w europejskiej polityce.
Dla większości…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/763556-rywal-czy-sojusznik-nie-ma-miejsca-dla-silnej-polski
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.