To nowa moda: przerabianie znanych filmów na spektakle teatralne. W warszawskim Teatrze Dramatycznym Gruzin Data Tavadze wziął na warsztat „Anioła zagłady” Luisa Buñuela z 1962 r. Wyszło sugestywne, trochę tajemnicze widowisko.
Punktem wyjścia jest hiszpański film mistrza Buñuela, kwalifikowany jako czarna komedia. W pewnym eleganckim domu odbywa się przyjęcie. Kiedy się kończy, goście nie są w stanie wyjść z pokoju. Pod byle pretekstami zostają u gospodarzy. Sytuacja powtarza się następnego dnia. I kolejnego…
W wizji Buñuela jest coś metafizycznie złowrogiego, ale można ją zakwalifikować jako satyrę na ówczesną hiszpańską elitę. Tavadze zachował pomysł i strzępy sytuacji, ale napisał tę opowieść na nowo. Dzieje się to bardziej współcześnie, mamy wątki niewyobrażalne w kinie za czasów Buñuela (homoseksualne amory najmłodszego gościa i lokaja).…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/763053-aniol-zaglady-zamkniecie-w-systemie
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.