To były bez wątpienia najbardziej brutalne antyimigranckie zamieszki, jakie wybuchły dotąd w demokratycznej Europie.
Nocne zdjęcie z wtorku 9 czerwca zrobione na położonej w północnym Belfaście Oakley Street natychmiast skojarzyły mi się z fotografiami Charkowa czy Chersonia po kolejnym uderzeniu rosyjskich dronów. Widać na nich po obu stronach ulicy skorupy wypalonych jednopiętrowych domów z czarnymi osmalonymi dziurami po oknach, zniszczoną ogniem nawierzchnię ulicy z odkrytymi rurami gazowymi, spalone wraki aut i poruszające się w ulewnym deszczu mokre sylwetki strażaków.
Na niektórych zdjęciach, zrobionych krótko po północy, kiedy domów nie opanowały jeszcze pożary, można zobaczyć policyjne opancerzone Land Rovery, którymi wywożeni są mieszkańcy przed spodziewanym atakiem. Podobne…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/762512-plonacy-belfast-najbardziej-brutalne-zamieszki-w-europie
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.