W koncepcji Tuska postać Tadeusza Mazowieckiego świetnie nadaje się do rozpętania kolejnej wojny. Bo pierwszy premier wciąż budzi emocje, a pamięć o jego rządach raczej dzieli, niż łączy Polaków.
W święto Bożego Ciała, w samym środku kryzysu polsko-ukraińskiego, Donald Tusk wyskoczył z kolejną propozycją. Nie chodziło mu jednak o Ukrainę. Nie chodziło też o ratowanie systemu ochrony zdrowia ani o zatrzymanie wzrostu cen energii. Nie wspomniał także o upadku edukacji, uciekających miejscach pracy ani o zapaści demograficznej. To wszystko są problemy, z którymi Tusk nie chce mieć nic wspólnego. Dlatego woli zająć Polaków zupełnie innymi tematami, które pozwolą odwrócić uwagę opinii publicznej od jego beznadziejnych rządów.
Tak właśnie można tłumaczyć pomysł odsłonięcia pomnika Tadeusza…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/762505-pomnik-w-zlej-intencji-nie-ma-zadnego-pomyslu-na-polske
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.