Miłoszowska pociecha przestaje działać. Może nie być świata, który trwa mimo naszej śmierci czy naszych szaleństw.
Zaczynam od fragmentu wiersza Czesława Miłosza „Co mnie”.
„[…] będą dalej wschody i zachody słońca, śnieg na górach, krokusy, i ludzkość ze swoimi kotami i psami? Co nam do tego, Że w wielkim trzęsieniu ziemi część północnej Kalifornii zapadnie się w morze, Że rozważana będzie legalność małżeństw z komputerami, Że powstanie cybernetyczne cesarstwo planetarne, Że w roku 3000 uroczyście będzie celebrowane w Rzymie wstępowanie w czwarte milenium chrześcijaństwa?”.
Jakże autor się mylił
– myślę sobie.
Obserwując uważnie postępy AI w ostatnich latach, boleśnie nieaktualne wydaje się dziś przesłanie utworu wydanego w 2006 r. w tomie „Wiersze ostatnie” (dwa lata po śmierci poety).…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/761973-zamiast-odwiecznego-porzadku-technologia-nas-wyprzedzila
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.