Decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia UPA nie jest politycznym błędem, lecz przekroczeniem granicy, co w obecnych warunkach geopolitycznych nie może skończyć się dobrze dla Ukrainy. Odbieram to także osobiście.
W 1944 r. moi dziadkowie ocaleli przed ukraińską rzezią w Kolędzianach w obecnym obwodzie tarnopolskim. W ciągu jednej nocy bandy UPA zamordowały tam dziesiątki bezbronnych ludzi. Moją rodzinę uratowała ukraińska sąsiadka, która ostrzegła ich o planowanym ataku. Dzięki jej odwadze udało im się uciec, a ze wspomnień mojej rodziny wiem, jak brutalna masakra miała tam miejsce.
Dlatego tak trudno zaakceptować dzisiejsze gloryfikowanie Ukraińskiej Powstańczej Armii. Ci, którzy przeżyli, powtarzają jedno: UPA nie tylko zabijała.…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/761966-przekroczono-granice-polskiej-cierpliwosci-upa-zabijala-polakow
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.