Wypowiedzi Olgi Tokarczuk na temat sztucznej inteligencji odsłoniły sprzeczności dotyczące jej samej. Która jest prawdziwa? Ta przypominająca o roli „czułego narratora”? A może ta zachwalająca pogaduchy z chatbotem AI i lekkomyślnie odtrąbiająca koniec literatury?
Po tym, jak Jamirowi Nazirowi z Trynidadu i Tobago na Karaibach przyznano prestiżową literacką nagrodę Wspólnoty Narodów, pisarz został oskarżony o to, że przy pisaniu książki „Wąż w gaju” korzystał ze sztucznej inteligencji. Wydawca i londyńska Commonwealth Foundation badają sprawę, ale różne ślady wskazują, że zarzuty mogą być prawdziwe. Np. prof. Ethan Mollick z Uniwersytetu Pensylwanii napisał wprost, że opowieść jest w 100 proc. wygenerowana przez AI. Chodzi o styl, składnię, budowę, a także mętne wyjaśnienia składane przez…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/761400-gdzie-sie-podzial-czuly-narrator-bedziemy-czytac-bzdury
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.