Parlament Europejski znowu udowodnił, że ma poczucie humoru godne najtańszego kabaretu z prowincji. 19 maja 2026 r. w Strasburgu wręczono Angeli Merkel świeżo ustanowiony Europejski Order Zasługi – i to jego najwyższą kategorię. Prawica, w tym europosłowie PiS, demonstracyjnie wyszła z sali. I bardzo dobrze zrobiła. Bo to nie nagroda za zasługi. To order za spuściznę, którą Europa spłaca do dziś – w rachunkach za prąd, bezpieczeństwie granic i utraconej godności.
Pani kanclerz rządziła 16 długich lat. Wystarczająco, by Europa zapamiętała ją jako wielką architektkę „sukcesów”, po których przez dekady będą sprzątać kolejne pokolenia.
Zacznijmy od „uchodźców”. 2015 r. „Wir schaffen das!” – rzuciła z dobrotliwym uśmiechem Merkel. I stworzyła Golema. Miliony migrantów zalały kontynent jak…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/760884-order-dla-merkel-bruksela-honoruje-za-najwieksze-bledy
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.