Zatrzymana brygada. Rekonstrukcja zdarzeńZatrzymana brygada. "Chciał wycofać z Niemiec kolejne 12 tys. żołnierzy, tylko nie zdążył, bo stracił władzę"

Trump już podczas swej pierwszej kadencji chciał wycofać z Niemiec kolejne 12 tys. żołnierzy, tylko nie zdążył, bo stracił władzę, a zaraz potem rozpoczęła się rosyjska inwazja na Ukrainę.
Stopniowo odsłania się mechanizm, który doprowadził do decyzji o zatrzymaniu planowego przerzutu do Polski pancernej brygady US Army, stacjonującej na stałe w Fort Hood w Teksasie.
Decyzja ta wprawiła w konsternację polskie władze, ale – co ciekawsze – okazała się również niespodzianką dla czołowych polityków republikańskich, zajmujących się na Kapitolu kwestiami wojny i wojska. Mam zresztą nieodparte wrażenie, iż niestety w Polsce – poza elitą władzy – mało kto specjalnie się tym przejął, bo też propaganda podająca w wątpliwość wartość militarnego sojuszu z Ameryką sączy się zewsząd od dawna, a od czasu wojny perskiej jeszcze się tylko nasiliła. A sprawa została potraktowana w mediach jako jeszcze jedna okazja, aby walnąć w Donalda Trumpa i pobudzić w Polsce antyamerykanizm. Natomiast polska elita władzy odczytuje tę decyzję jako sui generis amerykańskie wotum nieufności, więc w jakimś stopniu czuje się dotknięta i obrażona. I to niezależnie od tego, czy na sposób tuskowo-konfederacki zwykła podpiłowywać więzi transatlantyckie, czy na sposób pisowski jest zdecydowana, by ich bronić. Jedni i drudzy poczuli się nieswojo, jakby nagle ktoś im podrzucił żabę.
