Zagadnienie działalności żydowskich policjantów w czasie wojny jest wielowątkowe i skomplikowane. Elementem tej układanki jest sprawa jednego z funkcjonariuszy Żydowskiej Służby Porządkowej z Tarnowa, który w 1946 r. jako „faszystowsko-hitlerowski zbrodniarz” po jednodniowym procesie trafił na szubienicę.
25 maja 1945 r. do lokalu Opieki Społecznej przy ul. Długiej 38 w Krakowie wkroczyli funkcjonariusze MO. Zatrzymali 26-letniego mężczyznę, którego inni żydowscy rozbitkowie zadenuncjowali jako byłego funkcjonariusza Żydowskiej Służby Porządkowej (OD lub JOD) w getcie w Tarnowie.
Wedle świadków Maks Zimmermann – bo tak nazywał się aresztowany szofer – zwykle chodził ze szpicrutą, którą katował innych Żydów. Pędził ich do wagonów deportacyjnych, a starych i chorych – na miejsce straceń.…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/760397-kara-smierci-dla-zydowskiego-policjanta-zbrodniarz-czy-ofiara
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.