„Potop” Michała Siegoczyńskiego to spektakl przeniesiony z gdańskiego Teatru Wybrzeże do Teatru Telewizji. Przyjąłem go z mieszanymi uczuciami. Recenzenci ogłaszają: „To teatr, który rozbraja narodową mitologię”. Jednak co konkretnie rozbraja? Ciężko się z ich tekstów dowiedzieć.
To przedstawienie trudno nazwać adaptacją powieści Henryka Sienkiewicza. Ogarnia nas moda na podobne wariacje wokół sławnych dzieł klasyki. Jan Klata dopiero co pokazał w Olsztynie niby-„Krzyżaków” tego samego autora. A Białorusin Mikita Iłinczyk zamówił całkiem nowy tekst i na potrzeby warszawskiego Teatru Dramatycznego nazwał go „Lalką” Bolesława Prusa, bo występują tam postaci ze sławnej powieści.
Pomieszać realia dawne i współczesne, kazać postaciom mówić językiem zaśmieconym kolokwializmami z dzisiejszych…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/759797-harce-wokol-henryka-sienkiewicza-srednio-odkrywcze
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.