By rozumieć świat, potrzebne są obie perspektywy. Punktowa czasem ogłasza alarm. Systemowa pozwala nie pomylić alarmu z diagnozą.
Od lat zastanawiam się – jako badacz i wieloletni nauczyciel akademicki – jak to w istocie jest: czy faktycznie rozumiemy mechanizmy rządzące światem, czy tylko na nie reaktywnie odpowiadamy?
Wydawać by się mogło, że poprawna odpowiedź brzmi: tak, rozumiemy. Bo przecież rewolucja naukowo-techniczna, powszechna edukacja, wreszcie „demokratyzacja wiedzy” przyniesiona przez internet zaoferowały ludzkości – wyrwanej z religijnych przesądów – dobre rozumienie mechanizmów, które rządzą światem.
A tymczasem…
… jest inaczej. Zamiast obiecanego rozumienia dominuje coś, co nazywam percepcją punktową: oświetlamy w polu uwagi pojedyncze zdarzenie, np. cytat, sondaż, skandal, wypowiedź, decyzję, i traktujemy je tak, jakby było całością.…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/759260-system-trafia-w-punkt-czy-rozumiemy-mechanizmy-rzadzace-swiatem
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.