Od lat rządzący, rozzuchwaleni politycznym status quo, są całkowicie odporni na krytykę niezadowolonych i zawiedzionych, bo i tak na nich zagłosują, nawet wbrew swoim interesom. Jakby „kochanych Gdańszczan” dopadł syndrom sztokholmski.
Prominenci uważają, że mieszkańcy Gdańska oraz wspierający jego dobrobyt kupcy, hotelarze i restauratorzy są niegrzeczni, mruczą po kątach, więc należy ich poskramiać i trzymać w ryzach. Do tego służy m.in. straż miejska – „sekcja specjalna zawsze lojalna”. Taki lot nad gdańskim kukułczym gniazdem.
Nic tak nie otwiera umysłu jak drenowanie portfeli i gonitwa za miejscem parkingowym po przyjeździe do pracy. Coraz więcej „przebudzonych” czuje więc, że coś jest nie tak, ma dość opresyjnej polityki administracji i uważa, iż miarka się przebrała.
Nie bacząc…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/758843-demokratura-nad-motlawa-odporni-na-krytyke
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.