W Parlamencie Europejskim pamięć ma być wygodna. Starannie wyreżyserowana, pozbawiona ostrych krawędzi, bez pytań, które mogłyby zakłócić komfort uczestników, że co do nich należy, właśnie zostało zrobione. Tak było również tym razem.
Podczas wydarzenia zorganizowanego przez niemieckiego europosła Olivera Schenka (tak, tego samego, który złożył na mnie skargę do przewodniczącej europarlaменtu za to, że wręczyłem mu raport o stratach wojennych Polski) odbył się „wirtualny spacer” po obozie Auschwitz-Birkenau. To dobra inicjatywa, bo każde przypomnienie o największej zbrodni w historii Europy jest potrzebne. Problem zaczyna się jednak wtedy, gdy pamięć staje się jedynie formą, a nie treścią. Tak było i tym razem.
Po zakończeniu prezentacji chciałem zabrać głos. Nie po to, by podważać…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/758299-niewygodny-glos-miliony-ludzi-zostaly-zamordowane
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.